Tyle Twoich słów w głowie ciągle mam, tyle pięknych słów, że uwierzyłam, że już zawsze będzie tak....
Nie zrozumiem, czemu los tak chcę.
Nienawidzę Cię losie.
Więcej Ci na to nie pozwolę...
A Ty chłopaku, masz w moim sercu swój apartament, wiem, że to wyjazd na czas nieokreślony, że w innym sercu uwijesz swoje szczęśliwe gniazdo, ale pozwól mi zatrzymać te mury przesiąkniete miłością.. bo to pierwsze prawdziwe ciepło którzy ogrzało 'magazyny mego wnętrza'.
nabroiło się.. z tą różnicą, że to już.... koniec. (to słowo nigdy nie brzmiało straszniej.)
Cudownie było Cię kochać. Cholernie cudownie.
'nie wiedziałem jakie kwiaty lubisz więc wziolem po jednym kazdego rodzaju... myślisz mi się, nieprzerwanie... skorą, krwią, tętnem...kiedy już Cię nei było w mieszkaniu, kiedy zostal mi tylko Twój zapach okno zamknolem zeby go nie wypuszczac i włosy wynajdowywałem pojedyńczo na kocu i na koszuli mojej a kiedy został mi tylko twój zapach i włosy i twoje ślady pomniejsze byłem jaki pies który nigdy pojąć nie zdoła że pani wyszla po to żeby wrocić a kiedy znikłaś usiłowałem sobie przypomnieć twoją twarz i z tęsknoty nie mogłem, bezskutku próbowałem zrozumieć skąd się znamy, kim jesteśmy czy ty i ja to już my....?
skomentuj (1)'nie wiedziałem jakie kwiaty lubisz więc wziolem po jednym kazdego rodzaju... myślisz mi się, nieprzerwanie... skorą, krwią, tętnem...kiedy już Cię nei było w mieszkaniu, kiedy zostal mi tylko Twój zapach okno zamknolem zeby go nie wypuszczac i włosy wynajdowywałem pojedyńczo na kocu i na koszuli mojej a kiedy został mi tylko twój zapach i włosy i twoje ślady pomniejsze byłem jaki pies który nigdy pojąć nie zdoła że pani wyszla po to żeby wrocić a kiedy znikłaś usiłowałem sobie przypomnieć twoją twarz i z tęsknoty nie mogłem, bezskutku próbowałem zrozumieć skąd się znamy, kim jesteśmy czy ty i ja to już my....?
skomentuj (0)